Dysk po burzy przestał się kręcić, na płytce widać ślad przypalenia, a na aukcji można kupić identyczną płytkę za niewielkie pieniądze. Pomysł wydaje się oczywisty: odkręcić kilka śrubek, założyć nową elektronikę i skopiować dane. Kiedyś, w dyskach sprzed wielu lat, to rzeczywiście często działało. W nowszych konstrukcjach taka zamiana zwykle kończy się stukaniem, brakiem wykrycia, a czasem dodatkowymi uszkodzeniami. Wyjaśniamy, dlaczego tak się dzieje i jak tę pracę wykonuje się prawidłowo.
Płytka zna tylko swój dysk
Każdy dysk twardy jest po złożeniu w fabryce indywidualnie kalibrowany. Głowice, talerze i mechanika mają niewielkie różnice produkcyjne, więc oprogramowanie dysku zapisuje parametry dopasowane do konkretnego egzemplarza. Mowa m.in. o wysokości lotu głowic, prądzie zapisu dla poszczególnych stref, ustawieniach toru odczytu, przesunięciach pozycjonowania i mapie aktywnych głowic. Te dane adaptacyjne różnią się nawet między dyskami tego samego modelu z tą samą wersją oprogramowania. Część z nich znajduje się na talerzach, w ukrytej strefie serwisowej. Część jednak musi być dostępna wcześniej, zanim dysk w ogóle odczyta cokolwiek z talerzy. Te informacje, razem z programem startowym, przechowuje pamięć na płytce elektroniki. Obca płytka zawiera więc kalibrację innego dysku. Kontroler próbuje czytać strefę serwisową z niewłaściwymi parametrami, nie trafia w ścieżki, ponawia próby i w efekcie dysk stuka, zatrzymuje silnik albo przedstawia się błędną nazwą i pojemnością. Objawy wyglądają przy tym identycznie jak pierwotna awaria, co dodatkowo wprowadza w błąd.

Gdzie są zapisane dane adaptacyjne
Zależy to od producenta i rodziny dysków:
1. Na wielu płytkach jest to mała, ośmionóżkowa pamięć szeregowa (w starych dyskach), często oznaczona numerem zaczynającym się od „25”. W wielu dyskach i modelach nowych dysków osobnego układu nie ma, a dane znajdują się w samym procesorze głównym.
2. Dodatkowo w nowych dyskach procesory szyfrują danych i nawet jak jest zewnętrzna pamięć nie zadziała jej przelutowanie ani programowanie. Tak jest w części płytek Western Digital z kontrolerami Marvell, a także w niektórych dyskach Toshiba i Samsung i wielu dyskach Seagate
3. Niektóre płytki mają dwa układy pamięci, na przykład w dyskach z wbudowanym złączem USB. Kupujący płytkę z aukcji zwykle nie wie, z którym wariantem ma do czynienia. Ogłoszenia „zgodna z ROM” niczego tu nie gwarantują.
Zgodny numer płytki to dopiero początek
Dawca musi mieć ten sam numer płytki, na przykład w formacie 2060-xxxxxx-xxx w dyskach WD lub dziewięciocyfrowy numer w Seagate, oraz tę samą rewizję. Specjaliści sprawdzają też wersję oprogramowania, oznaczenia produkcyjne z etykiety oraz typ procesora i sterownika silnika. Zdarzają się płytki o identycznym numerze, ale z innym procesorem. Na nich nawet przeniesiona pamięć nie zadziała.
Jak robi się to prawidłowo
1. Diagnoza bez zasilania: oględziny, pomiar elementów zabezpieczających i napięć. Bez wielokrotnego włączania i testowania na cudzych płytkach.
2. Upewnienie się, że problem dotyczy tylko elektroniki. Stukanie, brzęczenie lub wcześniejszy upadek oznaczają, że w grę wchodzi mechanika.
3. Jeśli to możliwe, naprawa oryginalnej płytki: wymiana zwartych elementów, zabezpieczeń czy stabilizatora. Pamięć z danymi adaptacyjnymi zostaje wtedy na miejscu.
4. Jeśli potrzebny jest dawca, przeniesienie danych adaptacyjnych. Wylutowuje się układ pamięci i wlutowuje go na płytkę dawcy albo odczytuje zawartość programatorem przy właściwym napięciu i zapisuje ją w układzie dawcy. Gdy dane są w procesorze lub pamięć jest uszkodzona, stosuje się narzędzia laboratoryjne, takie jak PC-3000, które pozwalają odczytać lub odtworzyć zawartość pamięci na podstawie modułów ze strefy serwisowej.
5. Pierwsze uruchomienie na zasilaczu laboratoryjnym z ograniczeniem prądu i natychmiastowe wykonanie kopii na sprzętowym urządzeniu do odczytu.

Kiedy płytka nie jest winna
Elektronika rzeczywiście ulega uszkodzeniu po przepięciu, burzy lub podłączeniu złego zasilacza. Typowe objawy to cisza, zapach spalenizny lub widoczny ślad na elementach. Jeśli jednak dysk stuka, brzęczy, rozpędza się i zatrzymuje albo przedstawia się z zerową pojemnością, przyczyna leży najczęściej w głowicach, silniku lub oprogramowaniu wewnętrznym. Warto też wiedzieć, że wzmacniacz sygnału głowic znajduje się wewnątrz dysku, a nie na płytce. Jego uszkodzenie po przepięciu wymaga pracy w komorze czystej, a nie wymiany elektroniki. Nieudana próba podmiany to nie tylko strata czasu. Błędne parametry mogą narazić głowice na kontakt z talerzem, a częściowo uruchomiony dysk potrafi zapisać dzienniki do strefy serwisowej i uszkodzić jej moduły.
Podsumowanie
Płytka elektroniki nie jest wymiennym modułem jak zasilacz w komputerze. Bez przeniesienia danych adaptacyjnych obca płytka nie zna dysku, który ma obsługiwać. Przy uszkodzonej elektronice nie włączaj dysku ponownie, nie skanuj go, nie zamrażaj i nie otwieraj obudowy. Skontaktuj się z laboratorium. Ustalimy, czy problem dotyczy tylko płytki, i przedstawimy wycenę, zanim rozpoczniemy prace.
