Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu z odzyskiwania danych z dysku HDD firmy Samsung HD160JJ. Temat o tyle ciekawy, że w dysku uszkodzone były talerze.
Do naszego laboratorium trafił przenośny dysk zewnętrzny WD My Passport Ultra 2TB, który uległ uszkodzeniu w wyniku upadku. Klient z Warszawy dostarczył dysk osobiście i zgłosił charakterystyczne objawy awarii mechanicznej – po podłączeniu nośnika słyszalne były nietypowe, metaliczne dźwięki przypominające cykliczne klikanie.
Dyski przenośne od lat pozostają jednym z najpopularniejszych nośników danych – są wygodne, mobilne i oferują dużą pojemność przy stosunkowo niskiej cenie. Paradoksalnie jednak to właśnie one wyjątkowo często trafiają do laboratoriów odzyskiwania danych. Skąd bierze się ta zależność? Przyczyn jest wiele i wynikają zarówno z ich konstrukcji, sposobu użytkowania, jak i ludzkich nawyków.
Rynek IT zmaga się z rosnącym problemem sprzedaży używanego sprzętu jako nowego. Dotyczy to również dysków twardych – kluczowych komponentów każdego systemu przechowywania danych, zarówno w domowych NAS-ach, jak i profesjonalnych macierzach RAID.
Wielu użytkowników, którzy tracą dostęp do swoich danych, wyobraża sobie proces odzyskiwania jako skomplikowaną operację polegającą na fizycznym otwieraniu dysku w sterylnym laboratorium. W rzeczywistości w zdecydowanej większości przypadków odzyskiwanie danych odbywa się bez otwierania nośnika. Nowoczesne metody diagnostyczne i specjalistyczne narzędzia serwisowe pozwalają na przywrócenie dostępu do danych poprzez pracę z elektroniką i oprogramowaniem układowym dysku.
Są dźwięki, których nie chcemy słyszeć. Alarm przeciwpożarowy, pękające szkło, czy charakterystyczne „klik… klik… klik…” dochodzące z wnętrza dysku zainstalowanego w komputerze. Przez lata pracy przy odzyskiwaniu danych nauczyłem się jednego – kiedy klient mówi przez telefon: „mój dysk zaczął klikać / stukać i komputer go nie widzi”, prawie zawsze oznacza to poważny problem mechaniczny.
Jednym z bardziej niepokojących objawów awarii nośnika danych jest sytuacja, w której komputer przestaje uruchamiać system operacyjny i zamiast tego automatycznie przechodzi do BIOS lub UEFI. W wielu przypadkach użytkownik zauważa wtedy, że dysk systemowy nie jest widoczny na liście urządzeń startowych albo zgłasza się z pojemnością 0 MB lub 0 GB lub inną, która nie odpowiada prawdziwej pojemności. Zdarza się również, że model dysku jest wykrywany, ale jego rozmiar jest błędnie wyświetlany albo system zawiesza się podczas próby jego odczytu.
W świecie odzyskiwania danych istnieje kilka mitów, które powracają jak bumerang. Jednym z najczęstszych jest przekonanie, że kiedy dysk twardy przestaje działać, najlepszym – albo wręcz pierwszym – rozwiązaniem jest jego rozkręcenie i przełożenie talerzy do innego egzemplarza. W internecie można znaleźć setki filmów, na których ktoś z pozorną łatwością rozbiera dysk, wyciąga talerze i składa wszystko w innym urządzeniu. Wygląda to efektownie, wręcz spektakularnie. Problem polega na tym, że z rzeczywistością profesjonalnego odzyskiwania danych ma to niewiele wspólnego.
8TB Seagate IronWolf ST8000VN004 trafił do nas z uszkodzonymi głowicami na odzyskanie danych z Warszawy. Po podłączeniu zasilania dysk wydawał charakterystyczne dla uszkodzenia głowic dźwięki cichego terkotania i klikania.
Western Digital WD10SPZX to 1TB dysk, który na odzyskiwanie danych trafił z pod Warszawy, a dokładnie z legionowa. Klient przywiózł całego laptopa MSI i jak opisał, że laptop potrafi się uruchamiać ponad 15 minut, zanim pojawi się pulpit, a o zrobieniu czegokolwiek nie ma mowy od razu wiedziałem z czym mam do czynienia.
Tym razem na odzyskiwanie danych trafił do nas dysk Seagate EXOS 14TB wypełniony Helem. Jak się okazało z potencjalnie prostego zlecenia zrobiło się 3 miesiące pracy aby ostatecznie odzyskać około 70% plików klienta.
Mobilny charakter dysków zewnętrznych i przenośnych oznacza jedno, są one narażone na upadki, uderzenia i wstrząsy znacznie częściej niż stacjonarne nośniki danych zamontowane wewnątrz komputera. Jeden niefortunny moment – zsunięcie się dysku z biurka, pociągnięcie za kabel USB, upadek z torby czy przypadkowe kopnięcie – może oznaczać uszkodzenie dysku i utratę danych gromadzonych latami.
Strona 1 z 2