Komputer długo zatrzymuje się na ekranie startowym. Dysk z danymi pojawia się w systemie po kilkudziesięciu sekundach albo dopiero przy drugim czy trzecim uruchomieniu. Czasem Eksplorator Windows zawiesza się po otwarciu okna „Ten komputer”, a cały system zwalnia, dopóki dysk jest podłączony. Łatwo to zbagatelizować, bo „przecież w końcu działa”. W praktyce laboratoryjnej taki obraz często oznacza, że głowice dysku zaczynają tracić sprawność, a do całkowitej awarii może zostać niewiele uruchomień.

Co dysk robi, zanim się zgłosi

Dysk twardy nie jest gotowy do pracy w chwili włączenia zasilania. Najpierw elektronika uruchamia niewielki program startowy zapisany w pamięci na płytce. Potem silnik rozpędza talerze, głowice zjeżdżają z rampy parkingowej i synchronizują się ze znacznikami pozycji zapisanymi na talerzach. Dopiero wtedy dysk odczytuje z ukrytej strefy serwisowej na talerzach właściwe oprogramowanie, listy uszkodzonych sektorów, parametry kalibracji i translator, czyli tablicę, która przekłada adresy logiczne na fizyczne miejsca zapisu. Przez cały ten czas dysk sygnalizuje komputerowi stan zajętości i komputer czeka. Zdrowy dysk przechodzi tę sekwencję w kilka sekund. Gdy jedna z głowic czyta słabo, odczyt modułów serwisowych wymaga wielu powtórzeń. Dysk ponawia próby, korzysta z kopii zapasowych modułów, a start wydłuża się do kilkudziesięciu sekund lub dłużej. Jeśli powtórzenia się nie powiodą, dysk nie zgłasza się wcale. Przy następnym uruchomieniu odczyt może się udać i stąd bierze się kapryśny wzorzec „raz jest, raz go nie ma”.

Sekwencja startu dysku

Typowe objawy

1. Długie oczekiwanie na ekranie BIOS lub logo producenta, gdy dysk jest podłączony. 2. Dysk widoczny tylko przy niektórych uruchomieniach albo dopiero po ponownym podłączeniu. 3. Zawieszanie się Eksploratora przy wyświetlaniu listy dysków. 4. Bardzo wolne otwieranie folderów, przerywane kopiowanie, znikanie dysku w trakcie pracy. 5. Rosnące wartości w parametrach SMART związanych z błędami odczytu, sektorami realokowanymi i oczekującymi na realokację. Podobny obraz potrafi dawać przepełnienie wewnętrznych list defektów. Dysk wtedy zajmuje się porządkowaniem uszkodzonych sektorów i odpowiada na polecenia komputera z wielosekundowym opóźnieniem. Taka przyczyna często idzie w parze ze słabnącą powierzchnią lub głowicami, więc zalecenia pozostają te same.

Najpierw wyklucz kabel

Przerywane wykrywanie może mieć też banalną przyczynę: zużyty kabel SATA, luźną wtyczkę zasilania, słaby port USB lub uszkodzoną obudowę zewnętrzną. Pomocny jest parametr SMART o numerze 199, który liczy błędy transmisji na przewodzie. Jego wzrost wskazuje raczej na połączenie niż na sam dysk. Jedna próba z innym kablem, portem lub komputerem wystarczy. Jeśli objawy się powtarzają, przyczyna leży w dysku.

Dlaczego restartowanie i skanowanie pogarszają sprawę

Każdy start to pełna sekwencja rozpędzania, zjazdu z rampy i wielokrotnego czytania strefy serwisowej przez najsłabszą głowicę. Każda godzina skanowania to miliony odczytów, przy których dysk sam powtarza próby na trudnych sektorach. Słaba głowica zużywa się wtedy szybciej, a jej uszkodzenie może się przerodzić w kontakt z talerzem i rysy na powierzchni z danymi. Dlatego nie należy restartować komputera „aż dysk się pojawi”, uruchamiać CHKDSK ani programów do odzyskiwania czy testowania powierzchni. Narzędzia naprawcze dodatkowo zapisują zmiany w systemie plików, co utrudnia późniejszy odzysk.

Skopiować samemu czy oddać do laboratorium?

To zależy od stopnia objawów. Jeśli dysk zgłasza się szybko, nie wydaje nietypowych dźwięków, a kopiowanie przebiega równo, rozsądne jest jednorazowe skopiowanie najważniejszych plików, najpierw tych najcenniejszych, na inny nośnik. Bez skanowania całego dysku, bez sprawdzania błędów i bez kolejnych podejść. Jeśli wykrywanie trwa minuty, system się zawiesza, prędkość kopiowania gwałtownie spada albo pojawia się stukanie, lepiej od razu przerwać. Laboratorium kopiuje taki dysk sprzętowymi urządzeniami, które pozwalają ustawić krótkie limity czasu na odczyt, pomijać trudne obszary w pierwszym przejściu i odczytywać dane z każdej głowicy osobno. Najsłabszą głowicę można wyłączyć i najpierw zabezpieczyć dane ze sprawnych powierzchni. Gdy to konieczne, głowice wymienia się w komorze czystej. Takiej kontroli nie daje żadne kopiowanie przez system operacyjny. Bez względu na decyzję obowiązują stałe zasady: przy fizycznych objawach wyłącz dysk, nie zamrażaj go, nie otwieraj obudowy poza komorą czystą i nie zakładaj płytki z innego egzemplarza bez przeniesienia danych adaptacyjnych.

Co robić gdy dysk długo się zgłasza

Podsumowanie

Opóźnione lub przerywane wykrywanie to sygnał ostrzegawczy, a nie drobna niedogodność. Dysk jeszcze działa, ale coraz trudniej odczytuje własne dane serwisowe. To najlepszy moment, by zabezpieczyć pliki, zanim kolejne starty pogłębią uszkodzenie. Jeśli objawy są wyraźne lub dane są cenne, skontaktuj się z laboratorium. Wykonamy diagnozę i przedstawimy wycenę, zanim rozpoczniemy prace.