Program diagnostyczny pokazał pierwsze uszkodzone sektory, system zaczął zgłaszać błędy odczytu albo kopiowanie jednego pliku nagle trwa w nieskończoność. Dysk jeszcze działa, więc kusi, żeby „jakoś to naprawić” i pracować dalej. To właśnie najbliższa doba w dużej mierze decyduje, czy dane uda się skopiować samodzielnie i tanio, czy trzeba będzie je odzyskiwać w laboratorium. Poniżej plan na etapy, z punktami, w których trzeba przerwać.
Pierwsza godzina: zatrzymaj zapis i nie „naprawiaj”
Najważniejsza decyzja jest prosta: od tej chwili dysk służy wyłącznie do odczytu. Każdy nowy plik czy aktualizacja obciąża psującą się powierzchnię i może nadpisać cenne dane. Uszkodzenia na nośniku z błędami odczytu zwykle narastają z czasem, dlatego liczy się każda godzina. Jeśli to dysk systemowy, nie zostawiaj komputera włączonego „na noc”. Czego w tej fazie nie robić:
- Nie uruchamiaj defragmentacji – przenosi ona ogromne ilości danych i przez wiele godzin obciąża cały dysk.
- Nie uruchamiaj chkdsk /r ani innych narzędzi naprawy systemu plików
- Nie skanuj powierzchni programami „naprawiającymi” bad sectory ani pełnymi testami producenta.
- Nie formatuj, nie reinstaluj systemu i nie zmieniaj partycji.
- Przy stukaniu, zgrzytaniu lub piszczeniu nie próbuj niczego – wyłącz dysk, nie zamrażaj go i nie otwieraj obudowy.
Narzędzie chkdsk zakłada, że nośnik jest sprawny, a na uszkodzonym dysku potrafi nadpisać nieczytelne rekordy MFT, przez co pliki tracą nazwy. Naprawę systemu plików wykonuje się tylko na kopii.

Godziny 1–8: ustal priorytety i kopiuj najważniejsze
Zanim podłączysz dysk docelowy, zapisz na kartce, czego naprawdę potrzebujesz. Dysk w złym stanie może wytrzymać tylko jedną dłuższą sesję odczytu, więc kolejność ma znaczenie. Kopiuj na inny, sprawny nośnik – nigdy na inną partycję tego samego dysku.
Kolejność kopiowania
- Pliki, które nie istnieją nigdzie indziej: dokumenty firmowe, bazy księgowe, projekty, prace dyplomowe.
- Zdjęcia i filmy rodzinne, których nie ma w chmurze ani na telefonie.
- Poczta, hasła, klucze licencyjne i pliki konfiguracyjne programów.
- Reszta danych, którą da się odtworzyć lub pobrać ponownie – na samym końcu albo wcale.
Kopiuj folderami, od najcenniejszych. Jeśli na jakimś pliku kopiowanie się zatrzymuje, pomiń go i wróć do niego później, zamiast ponawiać odczyt w kółko. Z naszego doświadczenia dysk z pojedynczymi błędami często pozwala skopiować większość danych, jeśli nie męczy się go długimi skanami.
Kiedy natychmiast przerwać
Wyłącz dysk i zrezygnuj z dalszych prób, jeśli zauważysz:
- stukanie, cykliczne klikanie, zgrzyt, piszczenie lub wielokrotne rozpędzanie i zatrzymywanie talerzy;
- zawieszanie się systemu lub eksploratora przy każdym dostępie do dysku;
- wyraźny, postępujący spadek prędkości kopiowania, także w miejscach, które wcześniej czytały się normalnie;
- rosnącą liczbę błędów odczytu i plików, których nie da się otworzyć;
- znikanie dysku z systemu albo rozłączanie się obudowy USB w trakcie kopiowania.
Takie objawy przeważnie wskazują na słabnącą głowicę lub inną usterkę mechaniczną, a każda kolejna godzina pracy może uszkodzić powierzchnię talerzy. Na tym etapie dysk powinien trafić do laboratorium, które odczyta go na specjalistycznym sprzęcie, z kontrolą każdej głowicy.

Klon sektor po sektorze czy laboratorium?
Gdy plików jest dużo albo system plików zaczyna się sypać, lepszym wyjściem bywa klon całego dysku. GNU ddrescue najpierw kopiuje łatwe do odczytu obszary, a trudne miejsca odkłada na później, zapisując postęp w pliku mapy, dzięki czemu przerwaną pracę można wznowić. Pierwsze przejście warto wykonać z opcją -n, która pomija najbardziej obciążające próby odczytu. Klon trafia na osobny dysk, a pliki odzyskuje się z kopii. Samodzielne klonowanie ma sens tylko wtedy, gdy dysk nie wydaje niepokojących dźwięków, odczyt idzie równo, a ty wiesz, który nośnik jest źródłem, a który celem – pomyłka kierunku nadpisze dane bezpowrotnie. Jeżeli pojawia się którykolwiek objaw z poprzedniej listy, dane są krytyczne albo nie masz doświadczenia z Linuksem, nie klonuj sam. Szczegółom klonowania poświęcamy osobny artykuł.
Druga część doby: nowy dysk i weryfikacja kopii
Kiedy najważniejsze pliki są już bezpieczne, dysk z bad sectorami należy wycofać z użytku – nie używaj go nawet jako nośnika na kopie. Wymień go na nowy, a system zainstaluj od nowa lub przenieś z wykonanego klonu. Najczęściej pomijany krok to sprawdzenie kopii. Otwórz losowo kilkanaście dokumentów, zdjęć i plików z każdego ważnego folderu. Porównaj liczbę plików i rozmiar katalogów ze źródłem, a przy większych zbiorach użyj sum kontrolnych. Pliki z błędami odczytu potrafią się skopiować z prawidłową nazwą i rozmiarem, ale z uszkodzoną zawartością. Na koniec zrób drugą kopię najważniejszych danych na kolejnym nośniku lub w chmurze.
Podsumowanie
Pierwsza doba po wykryciu bad sectorów to czas na odczyt, nie na naprawy: zero zapisu, zero defragmentacji i skanów, kopia według priorytetów, przerwanie przy pierwszych objawach mechanicznych, a potem wymiana dysku i sprawdzenie kopii. Jeśli dysk zaczął stukać, zawieszać się lub czyta coraz wolniej, wyłącz go i skontaktuj się z laboratorium. Deklarujemy bezpłatną wstępną diagnozę i wycenę przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac, więc decyzję o odzysku podejmiesz, znając koszt.
