Dysk zewnętrzny spadł z biurka, wypadł z torby albo został strącony kablem. Pierwszy odruch jest prawie zawsze ten sam: podłączyć go i sprawdzić, czy działa. To zrozumiałe, ale właśnie pierwsze minuty i godziny po upadku najczęściej decydują o tym, ile danych da się później odzyskać. Wewnątrz tradycyjnego dysku talerze z danymi obracają się z dużą prędkością, a głowice odczytujące unoszą się nad nimi na wysokości kilku nanometrów. Po uderzeniu wystarczy niewielkie przesunięcie lub wygięcie elementu, by każde kolejne uruchomienie zaczęło niszczyć powierzchnię z zapisem. Poniżej opisujemy pięć najczęstszych błędów i to, co zrobić zamiast nich.

1. Nie podłączaj dysku „tylko na chwilę, żeby sprawdzić”

To najważniejsza zasada. Upadek może wygiąć ramię lub zawieszenie głowicy, uszkodzić ślizg parkingu albo sprawić, że głowice zsunęły się z rampy parkingowej i przywarły do talerza. Wygięta głowica nie unosi się już na poduszce powietrznej, tylko szoruje po powierzchni. Powstają rysy, a z nich drobny pył, który rozchodzi się po wnętrzu i uszkadza kolejne miejsca. Gdy głowice przywarły do talerza, silnik przy starcie próbuje obrócić talerze na siłę i może oderwać głowice od ramienia. Dysk bywa wtedy cichy, brzęczy, piszczy albo stuka. Nawet jeśli po upadku zadziała normalnie, nie oznacza to, że jest sprawny. Każde włączenie to kolejne ryzyko, a wielokrotne podłączanie potrafi zamienić łatwy przypadek w bardzo trudny. Na marginesie: to, czy dysk w chwili upadku pracował, czy był wyłączony, ma duże znaczenie dla rokowań. Opisujemy to w osobnym artykule.

2. Nie uruchamiaj programów do odzyskiwania danych ani CHKDSK

Program do odzyskiwania danych nie naprawi uszkodzenia mechanicznego. Skanowanie oznacza wielogodzinny odczyt całej powierzchni, czyli dokładnie to, czego uszkodzona głowica nie powinna robić. Jeszcze groźniejsze są narzędzia naprawcze, takie jak CHKDSK w Windows czy Pierwsza pomoc w macOS. One nie tylko czytają, lecz także zapisują zmiany w systemie plików. Gdy fragmenty dysku są nieczytelne, mogą uznać poprawne struktury za błędne i nadpisać informacje o nazwach plików i folderach. Laboratorium traci wtedy mapę, która pozwoliłaby odtworzyć dane w pierwotnym układzie.

co robić, a czego nie robić po upadku dysku

3. Nie otwieraj, nie stukaj i nie potrząsaj obudową

W internecie można znaleźć rady, by „odblokować” dysk lekkim uderzeniem, obrócić go w dłoni albo zdjąć pokrywę i pomóc głowicom ręką. Każda z nich przesuwa głowice po obszarze z danymi. Otwarcie obudowy poza komorą czystą wpuszcza do środka kurz. Przy odległości kilku nanometrów między głowicą a talerzem pojedynczy pyłek działa jak kamień pod nożem. Jeśli dysk ma zdjętą obudowę zewnętrzną, nie odkręcaj już niczego więcej.

4. Nie zamrażaj go i nie stosuj domowych sposobów

Wkładanie dysku do zamrażarki to stary mit. Po wyjęciu na zimnych elementach skrapla się wilgoć, a woda na powierzchni talerza i na elektronice to dodatkowe ryzyko. Tę metodę opisujemy szerzej w osobnym poradniku, tutaj wystarczy krótka rada: nie warto.

5. Nie wymieniaj elektroniki ani nie kupuj dawcy na własną rękę

Kusi pomysł, by kupić identyczny dysk i przełożyć z niego płytkę albo przenieść dysk do innej obudowy. Płytka elektroniki zawiera jednak dane adaptacyjne, czyli indywidualne parametry kalibracji konkretnego egzemplarza. Bez ich przeniesienia obca płytka nie odczyta dysku poprawnie i może pogorszyć jego stan. Wiele współczesnych dysków przenośnych ma też złącze USB wlutowane wprost w płytkę, bez typowego gniazda SATA, a część z nich szyfruje dane sprzętowo. Wymiana obudowy niczego tu nie da. Dobór dawcy do wymiany głowic to z kolei praca dla laboratorium, wymagająca zgodności wielu parametrów i komory czystej. Szczególny przypadek to samo wyłamane gniazdo USB. Wtedy naprawa często ogranicza się do przylutowania złącza lub bezpośredniego podłączenia do płytki. Upadek, który wyłamał wtyk, wstrząsnął jednak także mechaniką. Taki dysk nadal traktujemy jak upuszczony.

co się dzieje z dyskiem po upadku po podłączeniu zasilania

Co zrobić zamiast tego

1. Odłącz dysk i nie podłączaj go ponownie. Jeśli stuka, piszczy lub brzęczy, wyłącz go natychmiast.

2. Zapisz, co się stało: z jakiej wysokości i na jaką powierzchnię spadł, czy był podłączony i pracował, jakie dźwięki wydawał i czy próbowano go potem uruchamiać.

3. Włóż dysk do woreczka antystatycznego, owiń materiałem amortyzującym i zapakuj w sztywne pudełko tak, by nie mógł się przesuwać.

4. Dołącz kabel, zasilacz, jeśli był, oraz wszystkie odłamane elementy obudowy i płytki. Niczego nie wyrzucaj.

5. Przechowuj dysk w suchym miejscu, w temperaturze pokojowej, do czasu przekazania do laboratorium.

Podsumowanie

Po upadku dysku zewnętrznego najwięcej zależy od tego, czego nie zrobisz. Brak kolejnych prób uruchomienia, skanowania, otwierania i eksperymentów z elektroniką daje laboratorium najlepszy punkt wyjścia. Dobrze zabezpieczony dysk i rzetelny opis zdarzenia ułatwiają diagnozę i często skracają czas pracy. Jeśli Twój dysk spadł, skontaktuj się z nami przed jakąkolwiek próbą samodzielnej naprawy. Przeprowadzimy diagnozę i przedstawimy wycenę, zanim rozpoczniemy prace.